Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Ja i świat   Wampiry emocjonalne czyli złodzieje energii
41

Wampiry emocjonalne czyli złodzieje energii

„Czasami prawda jest dziwniejsza od fikcji” - Bad Religion

Wampiry emocjonalne?
Czy to możliwe aby w dzisiejszych czasach żyły i chciały nas niszczyć?
Czy to są jakieś bajki? Co to za bzdury?
Niemożliwe… A jednak!

Zastanów się, czy w Twoim najbliższym otoczeniu znajdują się ludzie, którzy w tajemniczy sposób osłabiają Cię czyli pozbawiają Cię energii, marzeń, optymizmu i radości życia oraz poczucia własnej wartości?

Tak, takie osoby zawsze były i wciąż są wśród nas – może nawet spotykasz ich na różnych portalach społecznościowych, może są w naszych rodzinach, w naszych domach?

Złodziejami energii i marzeń bywają rodzice, małżonkowie, teściowie, rodzeństwo, nauczyciele w szkole a nawet dzieci - rówieśnicy. Mogą nimi być Twoi znajomi, ludzie z konkurencji bądź Twój szef. Tego, że bezlitośnie nas wykorzystują często nie jesteśmy świadomi. Jeśli tak jest, to prawdopodobnie wpadliśmy w szpony emocjonalnych wampirów!
Czyhają one wszędzie – w naszych rodzinach, w szkołach, miejscach pracy, na portalach społecznościowych (np. forum) i w organizacjach, a być może nawet z jednym z nich dzielisz łóżko?

W 1998 roku szukałam materiałów informacyjnych z zakresu medycyny naturalnej. Natknęłam się na miesięcznik WRÓŻKA. Wśród informacji, znalazłam niezwykły artykuł bioenergoterapeuty. Wywarł on na mnie ogromne wrażenie. Był „krokiem milowym” w życiu mojej mamy, której bardzo pomógł pozbyć się takiego złego człowieka z otoczenia (była nim sąsiadka), a dotyczył „Wampirów energetycznych”. Ta historia opisana jest na innym blogu tu>>

Ekosystem wnętrza organizmu a wampiryzm energetyczny

Słowo „wampir” nie budzi miłych skojarzeń, a „wampir emocjonalny” nie ma nic wspólnego z wizerunkiem Drakuli, lecz jest człowiekiem z krwi i kości. Nie wysysa krwi, lecz energię. Błyskotliwe, utalentowane lub też epatujące bezradnością – stawiają się sprytnie w roli ofiary, pozyskują nasze zaufanie i uczucia, po to by wyssać z nas siły witalne i zniszczyć nasz "ekosystem" organizmu. Częstymi objawami ataku „wampira energetycznego” jest właśnie uczucie osłabienia tak, jakby była „wypompowana” z nas energia. Niestety w parze za tym, często idzie faktyczne osłabienie układu odpornościowego i chroniczne zapadanie na infekcje oraz coraz liczniejsze choroby – stany zapalne a nawet po latach – nowotwory.

Osoby mówiące nam negatywne informacje potrafią osłabić witalność w organizmie, a także odebrać chęć do realizacji marzeń i zmylić nam drogę do życiowych celów – odebrać wiarę w siebie. Mówimy na nich: „złodzieje marzeń” lub „złodzieje energii”, ale bardziej prawidłowo powinno to brzmieć „energetyczne wampiry”. Ludzie tacy często działają zupełnie nieświadomie.

Nieświadome wampiry energetyczne to takie, które obarczają innych swoimi problemami, usiłując wzbudzić w innych współczucie i chęć pomocy – często celowo robią z siebie ofiarę chcąc być w ten sposób w kręgu zainteresowań. Ofiarowana pomoc i uwaga takim „wampirom”, są wykorzystywane do dostarczania im odpowiedniej energii. Ich ofiarami mogą stać się osoby słabe psychicznie, które nie umieją odmawiać i te, które im ulegną. Czy chcemy wierzyć czy też nie – „wampiry energetyczne” są wśród nas. Niekiedy blisko – tuż obok.

Ta metafora to psychologia kliniczna ubrana w halloweenowy kostium – jak określił to uznany psycholog kliniczny A.J. Bernstein w swojej książce “Emocjonalne wampiry”. Opisał w niej różne typy osobowości i odmian emocjonalnych wampirów jako bezwzględnych tyranów (despota, dyktator), aspołecznych hedonistów (przyjemne i wolne od cierpienia życie), samolubnych narcyzów (kocha własne odbicie a nie siebie, a zarazem nie potrafi jasno uzewnętrznić własnego “Ja”, własnych potrzeb), męczących paranoików (żyją w ciągłej świadomości bycia pod obserwacją). Zdaniem psychologów, przyczyn wampiryzmu energetycznego należy szukać w dzieciństwie takiej „pijawki”. Dziecko, któremu rodzice nie poświęcali czasu, nie okazywali miłości, nie chwalili tylko ganili, będąc dorosłym człowiekiem, zrekompensuje sobie straty „dołując” innych. W znacznej większości współczesne „strzygi” to ludzie nieprzyjemni, wręcz chamscy, pyskaci, rzucający się w oczy. Nie obcy jest im terror psychiczny, znęcanie się psychiczne, molestowanie psychiczne, tyranizowanie czy grupowe sprzysięganie się przeciwko komuś, reagowanie pomstowaniem, ciągłe krytykowanie i upominanie, upokarzanie, stosowanie pogróżek pod kierunkiem konkretnych osób. Taki ktoś napastuje, oblega i prześladuje, ma na celu: poniżanie, ośmieszanie, zaniżanie samooceny lub wyeliminowanie albo odizolowanie pracownika od współpracowników lub konkurencji np. kogoś na forum społecznościowym w Internecie. Wampirami emocjonalnymi mogą być również szkolni lub podwórkowi prześladowcy. Bardzo często są zakompleksieni i niedowartościowani - wartościują się upokarzając kolegów. Wampiryzm energetyczny jest ich przepisem na sukces!!!

Społeczności i fora internetowe a wampiryzm energetyczny

Takie sytuacje coraz częściej spotykamy na różnych forach i portalach społecznościowych, gdzie podobne "wampiry emocjonalne" biorą sobie kogoś za ofiarę lub mają ich kilka i gnębią na różne sposoby niszcząc psychikę. Wypisują publicznie na jej temat różne przykre informacje, obrażają i poniżają publicznie itp. Czynem „nieuczciwej konkurencji” wśród członków społeczności, jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes jakiejś prywatnej osoby a tym bardziej nieletniej - dziecka.

Warto wiedzieć, że taki proceder to już sprawa karna. Co należy z tym robić?
Osoba poszkodowana powinna pilnie skopiować takie wypowiedzi dla siebie i jednocześnie zgłosić nadużycie Adminowi portalu. A jeśli nie przynosi to oczekiwanego skutku - należy zgłosić sprawę do prokuratury.

Zgodnie z kodeksem karnym ten, kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli sprawca dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W razie skazania za ww. przestępstwo sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Ściganie tego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Więcej szczegółów na temat szkalowania osób w Internecie tutaj >>

Bezkarność zachęca do kolejnych - coraz bardziej zuchwałych przestępstw. Złym postępkom "wampirów energetycznych" trzeba się przeciwstawiać na różne sposoby - osobiście, poprzez społeczność portalu i z pomocą Administratora lub poprzez odpowiednie organy ścigania.
Warto pomagać nawet jeśli nie jesteś ofiarą, ale widzisz, że ktoś inny jest krzywdzony.

„Nie bądź obojętny. Neutralność sprzyja oprawcy, nigdy ofierze. Milczenie pomaga dręczycielowi, nigdy dręczonemu.” – Elie Wiesel

ZABURZENIA OSOBOWOŚCI - PARANOJA

Zgodnie z kryteriami diagnostycznymi American Psychiatric Association zaburzenia osobowości to wzorzec doświadczeń wewnętrznych i zachowań zewnętrznych w znacznym stopniu odbiegający od wymagań danej etyki i kultury wobec jednostki. Wampiry emocjonalne to ludzie, którzy mają cechy charakterystyczne tego, co psychologowie określają mianem zaburzenia osobowości - stan, kiedy ludzie chcą doprowadzić do szału innych. Wykazują często instynkt agresji tyranizując innych, wiedzą dokładnie, czego chcą oraz co muszą zrobić, żeby to osiągnąć. To z reguły tyrani działający z premedytacją. Nieszczęśliwi i gniewni, którzy ku swojemu zadowoleniu odkryli, że negatywna energia i złość – którą przejawialiby tak czy inaczej dla samej przyjemności i zabawy – daje im także władzę i możliwość kontroli, przynajmniej na krótką metę. W dłuższej perspektywie złość tyranów niszczy ich ofiary zdrowotnie, ale i ich samych również.

Tyrani atakując pozwalają, żeby system nerwowy przeciwnika zrobił resztę na zasadzie wpisanej w nas, prymitywnej, zwierzęcej natury. Pod pojęciem zwierzęcej natury rozumiemy najgłębszą, najstarszą i najbardziej prymitywną strukturę – mózg gadzi – odpowiedzialną za zachowania instynktowne. Odziedziczyliśmy ją z czasów dinozaurów.

Nad nim usadowiona jest struktura odpowiedzialna za emocje, szczególnie za agresję i seks mózg starych ssaków z układem limbicznym.

Wzorce gniewu i strachu są głęboko wpisane w nasze geny tak, jak w dusze. Nazywa się to reakcją:
Walcz albo uciekaj!
Natychmiast!

Rządź albo ulegnij!

Podobny=”dobry”. Odmienny=”zły”.

Niepokój? Sssssyczczcz. Chroń swoje terytorium.

Jak taki "wampir" działa w praktyce?

Atak tyrana może ominąć racjonalnie myślącą część naszego mózgu odpowiedzialną za analityczne myślenie i przenieść nas do prehistorycznej alternatywnej rzeczywistości. Mamy tam do wyboru: podjąć walkę, uciekać albo stać spokojnie lub dać się zjeść. Atak taki zupełnie nie działa na człowieka świadomego takiej sytuacji i ataku – przygotowanego i opanowanego.

Wampiry emocjonalne widzą świat inaczej niż pozostali ludzie.
Ich postrzeganie jest zniekształcone przez pragnienie realizowania nieprzemyślanych i niemożliwych do osiągnięcia celów. Takie osoby oczekują od wszystkich poświęcenia im całkowitej uwagi. Wyglądają jak dorośli ludzie, ale ich psychika wewnątrz osobowości – w środku, ukazuje cechy niewerbalne w zachowaniu, wyglądzie czy też wypowiedzi, jakby byli nadal małymi dziećmi. Mimo, że czasem takie wampiry mogą być nawet majętne (bogaci finansowo), to i tak są to BANKRUCI EMOCJONALNI.

Jak sobie radzić z tyranami, przeszkadzającymi nam w życiu codziennym, na portalach społecznościowych lub w działalności biznesowej i w realizacji marzeń czy życiowych celów?

Współczesna „strzyga” nie żywi się krwią, a… emocjami!

„Najbardziej odpowiadają mu te, które sam w człowieku wywołał. Najwięcej energii dają mu uczucia negatywne. Na wielu forach internetowych, na których pijawki wymieniają swoje doświadczenia, przewijają się: radość, złość, oburzenie, wściekłość, pożądanie, uwielbienie, rozpacz, euforia, nienawiść. Każdy wampir ma własny, wewnętrzny katalog emocji, które przynoszą mu najwięcej siły.
Sensem wampiryzmu energetycznego jest poczucie wyższości i władzy nad drugim człowiekiem, nawet w sytuacji, gdy ofiara nie zdaje sobie sprawy z tego, że ktoś nad nią panuje. Wampir odczuwa radość, gdy może manipulować innymi”
– pisze Karolina Jarosz w artykule „Uwaga, wampiry energetyczne!”

Psycholog kliniczny A.J. Bernstein w książce “Emocjonalne wampiry” pisze:

„Każdym emocjonalnym wampirem rządzi określona, świadcząca o niedojrzałości i niemożliwa do zaspokojenia potrzeba, która jest dla niego najważniejsza na świecie. Same wampiry z uwagi na własne zaburzenia psychiki, zazwyczaj nie zdają sobie sprawy ze swoich dziecinnych potrzeb, które nimi kierują. Wszystko to razem stanowi kolejny powód, dla którego powinniśmy być jeszcze bardziej rozsądni”.

Osoba, która wpadła w sidła wampira energetycznego, często nie zdaje sobie z tego sprawy. Wystarczy, że zabierał on czas i wymagał jej ciągłej uwagi. Najczęściej ofiarami wampirów padają osoby wrażliwe, słabe, chętnie pomagające innym ludziom, angażujące się w rozwiązywanie problemów. Wampir będzie czuł satysfakcję z ich dręczenia, poprawi nawet tym sobie humor i będzie świetnie się zabawiał kosztem innych. Dr Albert J. Bernstein pisze, że nie wolno brać na siebie kłopotów oraz słabości innych ludzi.

Nikt nie ma prawa zmusić Cię do wysłuchiwania jego narzekań – utnij to! Uodpornij się na krytykę! Ucz się i ćwicz asertywność czyli obronę przed tym, czego sobie nie życzysz i nie chcesz.

W tej nierównej walce z emocjonalnym wampirem nikt nie jest wygranym. Obie strony przegrywają.

TU NIE MA ZWYCIĘZCÓW!

Bądź asertywny!
Naucz się grzecznie lub stanowczo odmawiać kiedy jest taka potrzeba.

Jedynym sposobem na uwolnienie się od energetycznego wampira jest absolutne zerwanie z nim kontaktów.

„Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”
- Mahatma Gandhi

CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI!

Na kilka pytań w tym zakresie odpowiada psycholog i socjolog Joanna Heidtman:

Jak można obronić się przed wampirami energetycznymi?

Joanna Heidtman:
To niełatwe pytanie. Trochę tak jak z manipulacją – tak naprawdę to nie żaden „wampiryzm” ale właśnie subtelna manipulacja emocjami, szantażem psychologicznym, skuteczne obniżanie czyjegoś poczucia wartości itd.. Czasem po prostu najlepiej omijać. Czasem powiedzieć NIE. Czasem „rozbroić” manipulacje przez ujawnianie jej wprost. Nie trzeba się bać, ale trzeba bronić siebie.

Sigil: czy wampir będąc z kimś w związku np. małżeństwo może się powstrzymywać by nie atakować drugiej osoby ?
Joanna Heidtman: Nie… Taka relacja ma wszelkie szanse na to by stać się (zwłaszcza z punktu widzenia ofiary „wampira”) związkiem toksycznym.

alicja1: Czy to znaczy ze te „wampiry energetyczne” poprzez umniejszanie czyjejś godności, poprawiają sobie samoocenę? Jak w takim razie wytłumaczyć tej osobie, że źle postępuje tak by jednocześnie też nastąpiła poprawa w jej zachowaniu?
Joanna Heidtman: Nie sądzę, żeby takie tłumaczenie przyniosło rezultaty, jeśli w kontakcie z tą osobą tracisz poczucie godności, przestajesz czuć się dobrze, a ten kontakt pozbawia cię energii… Zwłaszcza, że ów „wampir” może być dużo sprawniejszy w manipulacji tak słowem, jak i emocjami… To w końcu jego szczególna umiejętność…

magaa: czy można wampirowi pomóc przestać być wampirem?? jakie metody stosuje się w pracy z osobami, które mają taki problem?
Joanna Heidtman: To nie jest problem osób „pijawek”. To problem tych, którzy się z nimi stykają (i też nie wszystkich).

Terapia dla osób pokrzywdzonych i nie tylko…
MASZ PRAWO KOCHAĆ! MASZ PRAWO ŚPIEWAĆ!
MASZ PRAWO MARZYĆ, TERAZ I TU NA PRZEKÓR KŁAMSTWU I ZŁU
MASZ PRAWO ŻYĆ! TO CAŁA PRAWDA

Komunikacja - podstawa poszukiwania rozwiązań

Zapewne znasz wiele takich historii i toksycznie działających na nas ludzi, usiłujących swoim działanie zniszczyć wewnętrzny "ekosystem" czyjegoś organizmu?
Jeśli tak – porozmawiaj z „ofiarą” (żoną, mężem, dzieckiem, rodzicem, znajomym) takiego „wampira emocjonalnego”. Spróbuj pomóc i wytłumaczyć sytuację, podpowiedzieć co robić. Często ludzie nie mają świadomości tego, co się faktycznie dzieje się wokół nich i nie potrafią się temu przeciwstawić. Gnębione najczęściej przez mężów żony (bądź odwrotnie), obwiniane za wszelkie niepowodzenia małżonka, z czasem faktycznie czują się winne, tracą zdrowie, rezygnują z marzeń, radości a niekiedy z życia. Analogicznie zdarza się, że również rodzice potrafią skutecznie zniszczyć marzenia i pasję np. do sportu u własnego dziecka. Warto o tych sprawach rozmawiać – komunikacja to podstawa do poszukiwania rozwiązań w trudnych sytuacjach.

Pozwólcie, że podsumuję ten temat słowami członkini naszej społeczności - Małgorzata Żmijewska, która napisała na blogu w temacie BYĆ SOBĄ - CO TO OZNACZA w ten sposób:
"Jeżeli będziesz w życiu robił to czego pragniesz to będziesz czuł się spełniony, a co za tym idzie szczęśliwy. Człowiek niespełniony, to człowiek nieszczęśliwy, mający często żal i złość do innych, krzywdzący innych. Jedynym ogranicznikiem powinno być Twoje lustro, żebyś mógł patrząc w nie powiedzieć, że jesteś porządnym człowiekiem, i że realizując siebie nie krzywdziłeś innych i że dzięki Tobie ŚWIAT też się realizuje i jest mu z Tobą dobrze".

Na zakończenie dodam jeszcze słowa Julii:
"Być sobą, to uważać na to, co się mówi, bo można komuś wyrządzić krzywdę <<język>> jest najgorszym narzędziem człowieka".

Napisz jak uważasz, czy ten wpis jest potrzebny i może pomóc komuś w uświadomieniu jego sytuacji, czy jest bezwartościowy i zupełnie niepotrzebny? Jeśli tak, to uzasadnij swoja odpowiedź. Każdy komentarz jest cenny pod warunkiem, że jest podpisany przez Ciebie przynajmniej imieniem jak wymaga dobry obyczaj, a nie jest anonimowy - pisany dla zrobienia psikusa lub obrażenia kogokolwiek tutaj (takich "wampirzych" komentarzy nie publikuję, a było już ich tutaj kilka).

Renata Zarzycka


Oceń to zdjęcie tutaj >>

P.S.
Dodam tylko, iż od lat pasjonuje się i specjalizuje w jednym z kierunków psychologii - jest to Nieinwazyjna Analiza Osobowości. Organizuję również własne szkolenia na ten temat oraz szkolenia ze specjalistami z tej dziedziny m.in.: dr Dariuszem Tarczyńskim, aktorem Robertem Żołędziewskim (TAJEMNICA WESTERPLATTE - rola kap. Fr. Dąbrowskiego). W szkoleniach dr D. Tarczyńskiego asystował też Maciej Trojanowskim (znanym z programu Nie do wiary) -
jedno ze wspólnych naszych zdjęć ze szkolenia - 2004 rok tutaj >>

Inny mój artykuł na temat Nieinwazyjnej Analizy Osobowości, opublikowany w spejalistycznej prasie NETWORK MAGAZYN ( marzec 2010):
Sekrety naszych rozmów : SŁOWA-KLUCZE (pdf) >>
Do tego artykuły, komentarze można dodawać tutaj >>

Szkolenie NAO (psychografologia) - Podpis -sztuka autoprezentacji >>

(najedź myszą na teksty zaznaczone niebieskim kolorem, klinij w nie i zobacz szczegóły)

Ten wpis czytano 73157 razy.
Wypowiadasz się jako: niezalogowany

Dlaczego warto się zalogować?

  • Uzyskasz prosty dostęp do narzędzi portalu
  • Zautoryzujesz swoje wypowiedzi, stały NICK
  • Spopularyzujesz swoją osobę, AVATAR

Dlaczego warto się zarejestrować?

  • Dołączysz do społeczności ekologia.pl
  • Otrzymasz własną galerię i blog
  • Poznasz nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach
Zaloguj sięZarejestruj się
Podpis:
Ocena:
  
Dobry wieczór ! Dziękuję za cenne informacje !
Gość Joanna - Wtorek, 22 Październik 2013 21:32
f
Gość - Piątek, 16 Sierpień 2013 11:39
Niby to takie proste...ale co zrobic gdy takim wampirem emocjonalnym jest rodzic dziecka (na tyle malego, ze nie jest w stanie samo sie "bronic" a wiadomo, teskni), ktory manipuluje emocjami takze dziecka...?
Kwestie prawne nie wchodza w gre, bo sprawa poprzez znajomosci "wampira sa od razu skazane na przegrana...wiec jak sie bronic przed takim? Ktory niszczy cale dobro wokol...
Gość PM - Środa, 10 Lipiec 2013 19:50
Witam wszystkich. Przeczytałam wszystko bardzo dokładnie i az mnie ciarki przeszły.Jednocześnie uświadomilam sobie,że takim wampirem energetycznym jest moja córka. Teraz rozumę ,dlaczego jestem spięta w jej towarzystwie i często boje sie odezwac,żeby się nie przejezyczyć ,bo zaraz mnie poprawia. Kocham ja nad życie,i nie wiem jak mam do niej dotrzec. Nie moge przecież sie od niej odwrócić. Blagam pomóżcie mi. EWA,
Gość ewa - Wtorek, 07 Maj 2013 19:35
Aga, sytuacja jest faktycznie patowa. Często, im jesteśmy młodsi, tym bardziej jesteśmy ufni w stosunku do innych. To później z reguły mści się zazdrością tych drugich, a ich niepowodzenia są kierowane wobec nas w formie krytyki. Twój nieświadomy błąd polegał właśnie na zbytnim zaufaniu do.. obcych i jeszcze jedno - w miejscu pracy powinny panować stosunki pracodawca - pracownik, a nie prywatne. Jeśli będziesz w przyszłości przestrzegać tych zasad, z pewnością unikniesz rozżalonego zrzędzenia i zazdrości innych. Wiem, że chcielibyśmy być serdecznie, pomocny, przyjacielscy, ale w życiu nawet najlepszy przyjaciel może nas zdradzić, oszukać, kiedy zobaczy, że nam się powodzi a jemu nie. Tylko prawdziwi przyjaciele - raczej nawet ci z dzieciństwa, gdzie były inne stosunki, a wszyscy byliśmy sobie równi, mogą pozostać w odpowiednich, przyjacielskich stosunkach z nami - niezależnie czy życie sprawiło, że nam się wiedzie, czy też nie. Osobiście najlepsze moje przyjaciółki są ze mną już po 40 lat - znamy się od podstawówki i przez liceum, a jest ich łącznie 3. Są to najstarsze przyjaźnienie niezależne od tego, jaki nam się los przytrafił.
W pracy jak i w biznesie - nie ma prywaty - to inny teren i należy to oddzielić.
Myślę, że nic straconego, bo ta lekcja dla Ciebie jest bezcenna i warto za nią podziękować szefowej ;)
Jeśli na błędach uczymy się najlepiej, to tylko wtedy, kiedy potrafimy wyciągnąć z nich wnioski i zmienić zasady swojego postępowania. Od teraz w pracy wyłącznie praca i stosunki pracownicze - wtedy lepiej się skupisz na pracy i nie będzie dodatkowych i niepotrzebnych konfliktów, a pogadać to sobie możecie z szefowa poza pracą - na kawusi - o ile będziesz chciała z takim koszmarnym typem mieć do czynienia. Ideałem byłoby zmieć środowisko, ale to nie jest takie proste. Lekcja doskonała, ale teraz pytanie - jak odczepić od siebie wampira emocjonalnego, który jest faktycznie bankrutem emocjonalnym - człowiekiem niezadowolonym, nieszczęśliwym z życia i dlatego chce wyżyć się na innych, aby samemu poczuć się lepiej?
Trzeba nauczyć się być głuchym na gadanie innych - wtedy nie będziesz cierpieć. Życie nas szlifuje jak diamenty - kiedy nauczymy się mieć skórę hipopotamia - nic nie będzie w stanie nas dotknąć. Wtedy szefowa z pewnością sobie odpuści zaczepki, bo nie będziesz reagować - nie będziesz jej ofiarą cierpiąca, której ona robi przykrości.
Musisz przestać zachowywać się jak ofiara i zrozumieć, że to nie jest twój problem, ale poważny problem z psychiką szefowej. raczej zacznij jej w duszy współczuć uszczerbku na zdrowi z powodu choroby psychicznej i oczekuj pogłębienia się jej problemów ze zdrowie. Współczucie, pozwoli Ci poczuć się pieje w tej sytuacji i wyjść z uśmiechem z tego koszmaru. Kiedy rozumiemy, że to ktoś chory nerwowo ma problem - jest nam łatwiej, nie nie bierzemy tego co mówi do siebie i nie zapada nam to głęboko w serce i umysł, niszcząc go i zatruwając. Trzeba stworzyć gruba barierę.
Jak znów "zaatakuje" - warto grzecznie przeprosić ją w trakcie jej wywodów - koniecznie z miłym uśmiechem na ustach i powiedzieć, że teraz pracujesz, więc chcesz dobrze wykonać swoje zadanie, więc prosisz o możliwość koncentracji, za co z góry serdecznie dziękujesz Pani szefowej. ;)
To teraz nie jest istotne, możemy porozmawiać o tym po pracy - powiesz. A po pracy po prostu wyjdziesz i pójdziesz w swoją stronę. Jeśli ona się nudzi i chce plot, to ty możesz na to nie mieć czasu - "och umówiłam się z mężem za chwilę i będzie na mnie czekał. Pogadamy innym razem".
Zbywanie i ignorowanie takiego wampira nie pozwoli na zadawanie przez niego kolejnych ran. Przy okazji, będziesz miała satysfakcję z lekcji, jaką dało Ci życie i będziesz również ostrożniejsza w dobieraniu psudoprzyjaciół czy osób, do których chcesz mieć zaufanie. Niestety - w życiu prawdziwych przyjaciół, policzymy zaledwie na palcach u jednej ręki. To rozumiemy dopiero po czterdziestce, albo jeszcze później .
Pozdrawiam serdecznie :)

renatazarzycka.pl
Renata Zarzycka - Sobota, 24 Listopad 2012 13:34
Witam....ja chyba jestem pod wpływem takiego wampira w pracy. Mam przełożoną księgową, pracuję w firmie juz 7 lat i na początku było ok.....klimat dobry, wesoło, robota się kliła i wszystko było w porządku. Minęło kilka lat ja z mężem jako wtedy mlodzi kupiliśmy mieszaknie na kredyt czzłowiek się cieszył, mowił w pracy co remontuje itd po pewnym czasie pani Helga zaczęła mi wbijać takie szpileczki, wszystko co kiedyś wypowiedziałam w rozmowie wyciagała w poźniejszym czasie oczywiście negując. Zaczęła sie do mnie odnosić podniesinym tonem. Kilka razy powiedziałam co mysle na jej tmat ale po niej to po prostu spłynęło powiedziała że nic do mnie nie ma, że to ja się zmieniłam bo stałam się zamknieta. Ostatnio nie daję rady. W domu dobrze funkcjnuje a w pracy zapominam nie umiem się skoncentrować, popełniam błędy których sama nie mogę zweryfikować, ciągle jestem obserwowana, czuje się zdekoncentrowana i czekamna atak, na kontrol, na nie miłe spojzrenie.. Nie weim jak to opisać ale ta kobieta mnie paraliżuje, jak tylko do mnie się zbliża wszystko leci mi z rąk.Boję się ze wpadnę w jakąś depresję. Co mam zrobić?
Gość aga - Piątek, 23 Listopad 2012 22:46
Dziękuję za ten artykuł. Od pewnego czasu zorientowałam się, że moim wampirem emocjonalnym jest moja Mama. Manipuluje moimi emocjami, wie, że nie potrafię Jej odmówić i po prostu wykorzystuje maksymalnie moją chęć niesienia pomocy. W tej chwili wykracza to już poza zasięg emocjonalny. Włożyłam tez znaczne finanse w ratowanie życia mojej Mamy, która niedawno rozwiodła się z Ojcem. On był tyranem. Znęcał się nad nami obydwiema, teraz mam wrażenie, że Mama odbija sobie to na mnie. Nigdy nie jest zadowolona, uśmiechnięta, nigdy nie uważa żebym zrobiła coś dobrze i moje życie to jedna wielka huśtawka emocjonalna odkąd przygarnęłam Mamę do siebie. Mało tego manipuluje relacjami pomiędzy mną, a moją Córką. Nie mogę nic z tym zrobić, nie mogę się od Niej odciąć i zostawić na pastwę losu - przecież to moja Mama i w wielu aspektach na prawdę potrzebuje pomocy. Z kolei każdy przejaw asertywności z mojej strony karany jest "cichymi dniami", dąsami, robieniem na złość, "nadawaniem" do mojej Córki na mnie. Nie wiem co robić. W ogóle mi się już nie chce do domu wracać, a czasem i żyć. Jak poskromnić takiego "Wampira" jeśli jest to bliska osoba?
Gość Joanna - Wtorek, 24 Lipiec 2012 14:15
Witaj :) Piszę do Ciebie tutaj , bo moje konto zostało zablokowane , nie mam pojęcia dlaczego , nie mam dostępu do poczty . Wiem , że mam tam wiadomość i myślę , że od Ciebie ..wybacz nie mogę jej sprawdzić :( chyba stałam się kimś niewygodnym :/ Gośka M
Gość - Sobota, 12 Listopad 2011 18:20
"komunikacja to podstawa do poszukiwania rozwiązań w trudnych sytuacjach" - i to jest najważniejsze.
Zapominamy o tym co najprostsze - o tym,że bardzo wiele można osiągnąć przełamując się i nawiązując rozmowę.
Autorka blogu porusza bardzo ciekawy temat.który właściwie dotyczy chyba wszystkich nas bo niezrozumiałe sytuacje czy nawet nagłe uczucie zmęczenia bez powodu zdarzają sie każdemu z nas chyba bez wyjątku.

"Nikt nie ma prawa zmusić Cię do wysłuchiwania jego narzekań – utnij to! Uodpornij się na krytykę! Ucz się i ćwicz asertywność czyli obronę przed tym, czego sobie nie życzysz i nie chcesz." - to również sytuacja,która zdarza się często.
Osobiście dopiero nie dawno przekonałem się o tym.
łatwo przychodzące zaufanie cieszy ale ma swoją ciemna stronę.Nie świadomie możemy nawet stać się czyimś wrogiem nawet jeśli zamiar był wręcz odwrotny.

Są osoby które "męczą" ale raczej nie są tego świadome.czy warto podjąć się rozmowy z taka osoba i spróbować opowiedzieć o tym mimo że to niesamowicie trudne ?
Gość J.K. - Wtorek, 27 Wrzesień 2011 23:19
Zaczńę od tego...że to trudny i emocjonalnie ciężki temat....kilka razy zabierałam się do napisani kilku słów ale nie bardzo wiedziałam od czego zacząć....zawsze cos stawało mi na drodze ... Jest to temat zbyt głęboki emocjonalnie. Mam do niego osobistą awersję. Zbyt dużo by pisać.....a na takim forum w końcu uznałam, że zbyt prywatny.....Stwierdzam więc, że jest to temat najstarszy na swiecie...i aktualny do dzis.....Jest to temat dla bardzo dużej liczby osób w każdym wieku i bardzo potrzebny . Bardzo wiele ludzi nie potrafi się z tym zachowaniem złosliwosci i cynizmu uporać i nie wiedzą jak się bronić jak wyjsc wyzwolić się z tego zaklętego kręgu zjadania przez złych ludzi energi emocjonalnej...
Temat więc wampiryzmu energetycznego poruszony na forum ekologi przez Renatę Zarzycką jest bardzo potrzebny i napewno pomoże nie jednej osobie wrażliwej a zaplątanej w taki wampiryzm.....Pozwoli takiej osobie otrząsnąć się i zrozumieć sens i sedno sprawy . Pozwoli zrozumieć sytuację i zrozmieć swoje zachowania i emocje ....Zrozumie, że od tego typu osobników należy się odcinać odrzucać ich towarzystwo i być asertywnym w stosunku do nich...
Blog napisany dogłębnie...od wytułmaczenia słowa wampiryzmu energytecznego do sposobów ochrony i walki z tą plagą poprzez prawo oraz codzienną ignorancję tego typu cyników...W blogu jest dla poprawy nastroju umieszczona bardzo piękna piesń - Piotra Rubika - To cała prawda - o tym że mamy prawo żyć...mamy prawo kochać....prawo spiewać i cieszyć się na przekór kłamstwu i złu....dająca ukojenie duszy i chęć do życia i walki ze złem....
Brawo Renatko...że jest taka wrażliwa osoba na krzywdę innych ludzi i chcącej pomóc takim zaplątanym w sieci zła bezradnym osobom....publikując własnie taki blog.......Temat ...który napewno pomoże zrozumiec i wyjsć ze złego impasu
bardzo wielu osobom....Jest to temat na czasie...temat XXI wieku a jednoczesnie najstarsz na swiecie i aktualny do dzis.....i będzie aktualny zawsze..do końca swiata..........puki zło nie zostanie zniszczone.....bo w temacie
wampiryzm energetyczny ...dominuje zło ....żli ludzie...karmiący się jak pasożyt ludzkim nieszczęsciem, ludzką udęką......Włazi wszędzie jak wiatr jak powietrze jak zepsute powietrz jak brud i przykry zapach w każdą dziurę w każdy zakamarek ludzkiego istnienia, ludzkiej duszy....Trzeba z tym brudem zrobić porządek....tzn.dezynsekcję....!!! Na wampira legendę bronią był czosnek kołek i krzyż i swięcona woda więc i na tego emocjonalnego wampira też istnieje broń....jest nią odrzucenie...asertywnosć...obojętnosc...izolacja....krytyka i i na końcu też prawo.
Każdy z nas czuł to zło ale np. nazwę tego emocjonalnego złego samopoczucia odkryłam tu na tym blogu... i tak myslę, ze te dawne legendy o wampirach miały swoje żrółdło własnie z ludzkich złych zachowań i to było tzw. wysysanie krwi i karmienie się nią....Więc nie bójmy się stawić tym wampirom czoła i pozbądżmy się ich przez prawo do życia w szczęsciu i radosci...jak wpięknej piesni P.Rubika....bo to cała prawda o blogu i życiu naszym życiu w zdrowiu i spokoju.
DAJANA Xxxxxxxxxx - Poniedziałek, 26 Wrzesień 2011 08:35
O wampirach energetycznych słyszałam już bardzo dawno. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak często je spotykamy i jaki ogromny wpływ mają na nasze życie .Niestety nie zawsze możemy szybko się od nich uwolnić. Njagorzej jeżeli jestesmy uzależnieni zawodowo lub rodzinnie od takiego pasożyta. Wiem coś o tym, bo przez kilka lat mialam dyrektorkę szkoły, ktora była wampirem energetycznym, a ja jej zastępcą. Na szczęście udalo mi się od niej uwolnić. Niestety walka z wampirem emocjonalnym odbiła się na moim zdrowiu psychicznym i fizycznym.Nagorsze jesto, że ta kobieta jest nadal na stanowisku i niszczy nauczycieli i dzieci. Zauważyłam , że w dzisiejszych czasach wampiry emocjonalne często zajmują odpowiedzialne stanowiska. Wysysają energię z podwładnych doprowadzając ich do utraty zdrowia i wypalenia zawodowego. Wampiry energetyczne są niestety bardzo bezwzgłędne i podstępne, dlatego są bardzo wygodne dla zwierzchników. W swoim zyciu spotkałam jeszcze kilka pomniejszych wampirów, ale na szczęście nie musiałam z nimi przebywać zbyt długo. Teraz wkradł się podstępnie do mojej rodziny . Niestety widzę już pierwsze skutki jego działalności.Walka z nim będzie bardzo ciężka i boję się, że może trwać latami. Ja się od niego staram uwolnić, ale uwolnienie niekorych mi najbliższych osób może potrwać latami, a skutki mogą byc nieodwracalne. Ja należę do ludzi, tórzy wyczuwają wampira i nie poddają mu się bezwolnie, nie wszyscy jednak to potrafią i staja ofiarami takiej bestii.
MAŁGORZATA ŻMIJEWSKA - Niedziela, 28 Sierpień 2011 22:46
straszna historia, Marleno. na pewno nikt nie chciałby takiej przeżyć. i masz rację- ktoś o słabszej psychice mógł inaczej skończyć.. ale na szczęście byłas i jesteś silna. oby wszyscy tak mieli;)
Iwona Zięba - Niedziela, 28 Sierpień 2011 16:54
Moja babcia była takim wampirem. Jej córka też jest oraz córka córki teściowa - ale to oczywiste i jedna taka niezrównoważona, która działa właśnie wg mechanizmu opisanego przez Ciebie. Osacza człowieka swoim psiupsianiem, a potem obraża się o byle co, potem znowu psiupsia, a potem znowu. mój mąż się dziwić już przestał, że niezbyt przychylnie o niej mówię, mimo ze taka psiupsiająca jest.
Gość szajning lajke star - Sobota, 27 Sierpień 2011 15:53
Anito - dokładnie tak - im jesteśmy bliżej w stosunkach z taka osoba np. w rodzinie - tym trudniej jest nam wychwycic pewne sprawy - jesteśmy jakby "zaślepieni" - tak jak czasami mówi się o w zaslepieniu w miłości.
jendka warto czsami stanąc obok tego wszystkiego, przyglądnąć się, zastanowić -wyjechac, spotkac nowych znajomych, wymienić myśli z nimi, zobaczyc inny świat i wtedy więcej - moim zdaniem - potrafimy dostrzec. Mamy jakby wieksze doświadczenie. To jednak faktycznie czasami bardzo trudne, aby uwolnić się...
Renata Zarzycka - Sobota, 27 Sierpień 2011 15:48
Artykuł absolutnie wyczerpujący. I choć wielokrotnie słyszałam o wampirach emocjonalnych, to nigdy nie zastanawiałam się nad jego obecnością w moim otoczeniu, aż do przeczytania Twojego Renato tekstu. No i bingo! Jest w moim otoczeniu taki ktoś! Niby dostrzeżenie go powinno być oczywiste a jednak nie stało się tak. A nie ma dnia żebym się nie zastanawiała o co chodzi i dlaczego ta osoba zachowuje się w ten sposób. Teraz wiem! I choć potrafię jej odmówić, potrafię się zdystansować do niektórych jej zachowań, to jednak nie umiem się całkowicie od niej uwolnić, oczywiście emocjonalnie! I kompletnie tego nie potrafię rozgryźć...
Anita - Sobota, 27 Sierpień 2011 15:41
Marleno - Twoja historia to historia chyba wielu dzieci w wieku szkolnym. Nauczyciele mimo wykształcenia i podstaw psychologii jakie powinni zaliczyć na studiach w studium psychologicznym, czasami są po prostu ludźmi - potrafią swoje frustracje wyładować na uczniu za byle co. Cóż, że ktoś nie umie matematyki - może nie ma talentu do tego?
Czy to jest powód, aby go poniżać przy klasie?
W wyniku tego będzie mial jeszcze wieksze kompleksy i stres, który może totalnie zablokować mu pamięc czy myślenie. Oczywiście czasami może to być mobilizujące, ale osoboście wole mobilizacje poprzez wsparcie duchowe slabego ucznia, rozmowę z nim o tym co sprawi mu problem i pomoc choćby pochwała już za drobną poprawę w nauce.
Moim dzieciom kiedy chodziły do szkoły tłumaczyłam, że jeśli trafią na takiego nauczyciela, to muszą pamiętać, że tk właściwie to on ma ze sobą problem i nie potrafi opanować własnych emocji, a nie one. A to po to, aby nie wpadały w kompleksy, bo nie wiadomo co mog sułyszeć. Po takim poniżeniu np. na zajęciach śpiewu, niektóre dzieci nigdy już nie zaśpiewają przy ognisku. Czy oto faktycznie chodzi aby dowartościować się samemu niszcząc - obniżając pozycję społeczną innej osoby np. przy klasie lub na forum?
Zany wiele tragedii, które się wydarzyły w wyniku podobnego działania. Ale pewnie taki jest ten świat, że jak napisała Marlena - lepiej samemu zmieć się lub swój sposób życia, bo pewnych sytuacji czy osób nie da się odmienić. One nie potrafią uczyć się na swoich błędach, bo tych błędów nie dostrzegają.
Renata Zarzycka - Sobota, 27 Sierpień 2011 14:59
Poruszyłaś Renato bardzo ważny i bardzo częsty problem, zresztą jak dla mnie w bardzo wyczerpujący sposób, bo chyba niewiele już do tego można dodać- wszystko w zasadzie jest w tym tekście. Choć sam wampiryzm emocjonalny jest nieco bardziej subtelny, niż cała reszta, o której toczy się tutaj dyskusja. Z definicji ten wampir tak bardzo szkodliwy może nie jest, ale wszelkie jego odmiany zaczynają się wymykać spod kontroli i noszą już znamię obrażania czy nawet nękania, które mogą czasem skończyć się fatalnie dla potencjalnej ofiary.
Kiedy miałam 13 lat, przeprowadziliśmy się z mamą i bratem do malutkiej wsi, no i niestety musiałam dojeżdżać do szkoły, korzystając z usług PKS, a co za tym idzie, dość często spóźniałam się na lekcje. Moja wychowawczyni bardzo mi z tego tytułu urągała, wystawiając mnie na pośmiewisko całej klasy, która zresztą zawsze jej w tym wtórowała. Ich komentarze były niewspółmierne i ogólnie niepasujące do tej sytuacji, ba, wypominano mi nawet to, że moim rodzice byli po rozwodzie. No i co w tej sytuacji? Wstydziłam się okropnie, czułam się poniżona i gorsza, więc kiedy autobus się spóźniał, chodziłam do lasu, obok którego była szkoła, siadałam sobie na tornistrze i pisałam, czytałam, rysowałam, a potem jakby nigdy nic, wracałam do domu o właściwej porze. Po dłuższym czasie, kiedy miałam już gdzieś ponad 100 godzin lekcyjnych nieusprawiedliwionych, wychowawczyni zawiadomiła moją mamę. Płakałam, męczyłam się, ale mamie opowiedziałam o wszystkim. Zrozumiała mnie. Złożyła skargę do Dyrekcji szkoły i znalazło się miejsce dla mnie i dla brata w szkole położonej dużo bliżej naszego domu. Przenieśliśmy się. To było dla nas najlepsze, tylko, że my musieliśmy coś zmienić w naszym życiu, a pani nadal uczy w tamtej szkole.
I powiem tak. Jako dziecko byłam dość silna i mimo wszystko dałam radę, ale zawdzięczam to reakcji i opiece mojej mamy. Wierzę jednak, że ktoś o wrażliwszej psychice, mógłby to znieść znacznie gorzej. Tacy młodzi ludzie, dzieci w zasadzie, są chyba o wiele częściej narażeni na takie rzeczy, niż my, dorośli. Dzieci wiedzą, że rodzice są gwarancją ich bezpieczeństwa, więc ich system obronny nie jest jeszcze odpowiednio ukształtowany. Dlatego my, dorośli, powinniśmy nie tylko chronić dzieci i uczyć ich odpowiedniej postawy i reagowania, ale przede wszystkim, zważać uwagę na swoje własne słowa i zachowanie. Czasem nawet to, co wydaje nam się z pozoru niewinne, może przynieść więcej szkody, niż pożytku. Pilnujmy zatem naszych języków i słów, które padają z naszych ust, lub są wystukiwane na klawiaturze komputera. Szczególnie trudno jest na pewno zachowywać właściwe relacje w świecie wirtualnym, gdzie się nie widzimy, nie możemy obserwować własnych reakcji, gdzie nie do końca wiemy, z kim rozmawiamy. Tym bardziej więc powinniśmy przykładać większą wagę do naszych wypowiedzi. Bo wszyscy mamy prawo do swobodnej wypowiedzi, ale tę swobodę często mylimy chyba z czymś innym. Wyrazić swoje zdanie, nie znaczy szkalować czy obrażać. Czy kulturalny facet, powie kobiecie, która go nie pociąga albo nie odpowiada jego kanonowi urody: „ Jesteś brzydka” albo „Jest pani paskudna” ?
W świecie dorosłych podobne sytuacje zdarzają się w miejscach pracy, ale to już raczej mobbingiem chyba się zwie. Koszmarne zjawisko i wcale niełatwo sobie z tym poradzić, bo nawet jeśli uda nam się udowodnić to i ukarać taką osobę, to jak zawsze my musimy zmieniać nasze życie. Mój przełożony miewa takie zapędy, ale bariera lęku została przełamana i nie dajemy się- w grupie siła 
Nie można dać się wkręcać i pozwalać sobie na to, żeby ktoś czerpał satysfakcję z tego, że nam dopieka w jakiś sposób. Żadne sądy tego nie załatwią, jeśli sami nie będziemy dawali sobie z tym rady. Taka jest prawda. Bo świat pełen jest różnych ludzi i nigdy nie wiadomo, kiedy trafimy na kolejnego mobbera, egoistę, tudzież innego. Cieszmy się życiem i doceniajmy wartość samych siebie. A kiedy czujemy, że nie jesteśmy odporni, nie krępujmy się korzystać z porad psychologów- dobrym słowem potrafią zdziałać istne cuda i pokażą, jak sobie z danym problemem radzić

Renata: „.CO NAS NIE ZABIJE - TO NAS WZMOCNI”- święte słowa )

Mistrz: historia z żabą świetna 

Wiele bym jeszcze chciała tu dodać, ale troszkę energii mam za mało. Wybaczcie więc jeśli napisałam coś nieskładnie lub niezrozumiale- nie doszłam jeszcze do siebie po wypadku, ale bardzo chciałam mieć swój udział w dyskusji.
Marlena - Sobota, 27 Sierpień 2011 14:08
tak, przeżyłam taką historię, chociaż dzięki uczciwym ludziom szybko się ona skończyła :)

a czytając ten blog.. wiele się można nauczyć. dziękujemy Pani Renatko za wygłoszenie tak pięknej mowy.
Iwona Zięba - Sobota, 27 Sierpień 2011 12:32
Czy mieliście kiedyś kogoś takiego w swoim otoczeniu?
Mnie najbardziej slabią osoby chwiejne emocjonalnie. Jednego dnia z Tobą się przyjaźni, a drugiego dnia uporawia jakieś dąsy, okazuje Ci głęboką niechęć i ma nieuzasadnione pretensje, zupełnie niwymierne do stopnia waszej znajomości. Czy ktoś z Was przeżył taką historię?
Gość Bożenka Kliś - Sobota, 27 Sierpień 2011 10:00
Joanna to Ty chyba nie widziałaś prawdziwego wampira
Prawdziwy potrafi wypomnieć np że 3 miesiące wcześniej nie podobał mu się do końca strój jednej z osób na jego imieninach - to upokarzające dla niej! (koszulka polo czy krótkie spodenki).

Potrafi postawić Cię w sytuacji bez wyjścia i patrzyć jak się miotasz i sprawia mu to przyjemnośc i poczucie wygranej.

Iwona - NIE WARTO PRZEPRASZAĆ ZA TE RZECZY, które Ci wypomina bo to nic nie da - jeszcze bardziej Cię upokorzy widząc, że jesteś grzeczna i działasz zgodnie z polskim obyczej - przepraszasz za to że żyjesza - za byle drobnostkę, za jego widzi mi się... Czy tak było wlaśnie w Twoim przypadku?

Ale jak nie przeprosisz - obrazi się - ba, nawet opisze Cię na swoim blogu. Nawet jak przeprosisz - nie przestanie swoich manipulacji, bo to jego cały świat - jego życie - on taki jest i nie potrafi zmienić się na lepsze. Na tolerancji wcale mu nie zależy bo jak masz inne zdanie - on etego nie toleruje i mysli, że jestes przeciw niemu. A Tym masz po prostu inne zdanie - własne i możesz je mieć

Choćby nie wiem jak dogadzano osobie "wapira emocjonalnego", przytakiwano, poklepywano, obwożono, pomagano - wyraź raz zdanie odrębne w nawety błahej sprawie - jesteś skończona.
Tak miało tu "przechlapane" wiele osob - niektórych tu już nie ma, a inni nauczyli się ignorować go na zasadzei "Ty se mów - ja zdrów" :)

Raz się zapomnij i powiedz coś od serca, zdradź jemu swoje odczucia, wypomni Ci to, wyśmieje, powie Ci we właściwym czasie - znam twoje tajemnice i mogę je wszystkim napisać publicznie, ale nie bój się - nikomu tego nie powiem... i wepchnie Ci je do gardła pewnego dnia i będzie szantażował i zastraszał. Uważaj na takie osoby - uważajcie dziewczyny szczególnie te młode - nieletnie, ale i po 18-tym roku życia też...

Jeśli taka osoba dała Ci coś, dużo, mało przez całe życie będzię żądać wdzięczności w postaci całkowitego poddaństwa - może to być matka, teściowa, brat, siostra, przyjaciel. Często żąda całkowietego dostępu do Twojego życia - czasm jeszcze więcj w tzw. "dowód miłości".
Pamiętaj - nic nikomu nie jesteś winna/winny. Chce Ci coś dać - proszę bardzo, ale bez zobowiązań lub pytaj - a co będę musiała dać Ci za to lub co chesz za to?

Taka wampiryczna osoba jest chwiejna emocjonalnie. Co to znaczy?
Potrafi kilka dni np. 3-7 dni przesiedzieć w piżamie lub ukryć się w "norze" lub inaczej - siedzieć cicho w kąciku jak "mysz pod miotłą". Ciche dni? Czy też zaobserwowaliście takie zachowanie?

To najlepszy dla takiej osoby wynalazek!
Urządza je często jak się obrazi lub ma urażoną dumę, bo ktoś powiedział jej - NIE i każdy powód jest dobry na dąsy.
Zawsze, ale to zawsze krytykuje Twoje zachowanie, czy skasujesz jej komentarze, czy odpiszesz coś grzecznie, czy podpiszesz zdjęcie a jej się nie podoba tekst i Ty go nie zmienisz na jej życzeni. Zawsze jest źle.
Przykładowo twój wyjazd wakacyjny traktuje jak porzucenie jej. Kupisz super auto - obrazi się. Kupisz nowy płaszcz albo sukienkę - obgada Cię do przyjaciółki.
Spróbuj być od takiej osoby uzależniona/y finansowo - to dopiero jest pole do popisu. Przyglądaj się ludzim dokładnie i nie ufaj od razu, a z tą pomocą każdemu - uważaj. Jest takie powiedzenie "daj komuś palec, a weźmie z całą Twoją ręką". Pozdro *;)
taniec - Piątek, 26 Sierpień 2011 17:34
Iwona, jak ktoś nic nie robi tylko obgaduje z koleżankami/ kolegami albo publicznie i w Internecie, drugą osobę, to współczuje jeśli jest chce nazywac się "sobą" i uważa , że jest uczciwy i twierdzie, że nie kłamie i nie jest fałszywy. Wchodzi na to, że taki ktoś jest wampirem emocjonalnym i niszczy zdrowie innej osobie - na przyklad Tobie i sobie samemu prze takie działanie, ale on tego pewnie nie wie.
Gość Zyta - Piątek, 26 Sierpień 2011 17:17
Tak, tak - teraz rozumiem to. Nie wiem czy podchodzi pod tę klasyfikację, ale mój brat, w okresie kiedy rzuciła go dziewczyna, "wysysał" ze mnie całą pozytywną energię. Przez miesiąc, codziennie, przerabiał ze mną - przyczyny i skutki upadku miłości. Byłam już nieźle wymiętolona, ale dałam radę i wyszliśmy z tej otchłani rozpaczy. To był przypadek kochanego wampira , któremu chciałam pomóc. I tak jak pisze MISTRZ sma wypalałam swoją energię i gotoewałam sie coraz bardziej jak ta żaba. Coś w tym jest, ale bardzo truno byc obojętnym jeśli chodzi o rodzinę - to strasznie trune... Poradźcie co robić w takiej sytuacji?
Gość Joanna Wójcik - Piątek, 26 Sierpień 2011 17:09
Tak, a ja uważam, że potrzebny jest ten aktykuł. Mam koleżankę, która jest wiecznie "na nie". Słońce? Eee, tak świeci, że ją głowa rozboli. Nowa restauracja do odwiedzenia? Eee, na pewno się w niej zatruje. I tak w kółko. Szalenie męczące.
Gość Agnieszka - Piątek, 26 Sierpień 2011 17:06
Przykład tą żabą rewelacja!
Renata Zarzycka - Piątek, 26 Sierpień 2011 16:26
Wampir emocjonalny - jak to strasznie brzmi ! Ale to jest zwykły człowiek, który nauczył się manipulować i czerpie rozkosz z nieszczęścia innych.

Czytałem, że większość wampirów emocjonalnych działa w specyficzny sposób.
Jest taka przypowieść. Gdy wrzuci się żabę do garnka z wrzątkiem, wyskoczy od razu. Ale jeśli wrzuci się ją na zimną wode, i stopniowo, powoli podgrzewa garnek to wtedy żaba ugotuje się w garnku. Dokładnie tak działa wampir emocjonalny. Gdyby podszedł do Ciebie, ofiary, i uderzył Cię w ucho, sam by najprawdopodobniej też dostał, i byś go nienawidziła. Wtedy nie mógłby zaszkodzić, bo wampir szkodzi nie otwarcie, a wślizguje się w Twoje łaski, zdobywa zaufanie, i wtedy niszczy, powoli ale dokumentnie. Myślisz że atak fizyczny jest gorszy?
Nigdy w życiu - atak na psychike jest nagorszy z możiwych.

Gdy zostaniesz pobity, rany sie szybko zagoją.
Po ataku psychicznym wampira jestes zdrowy na ciele, (do czasu) ale Twój umysł jest zarażony - zazdrością, niechęcią, niska samooceną, strachem przed ludźmi i życiem. Wampir zabiera Ci po prostu życie, a tak naprawdą tylko to masz. Wampir zdruzgocze Cię tak, że się nigdy nie pozbierasz.

Dlaczego wszyscy wokół tak walczą z jakąkolwiek ideą kochania siebie?
A dlaczego tak usilnie promują poświęcanie dla innych?

Gdyby ludzie zaczęli najpierw kochać siebie - jak nakazuje im pisano w slowach: "kochaj bliźniego jak siebie samego", co znaczy - najpier musisz wiedzieć jak siebie pokochać - to wampiry nie miałyby kogo niszczyć, a tak, do wyboru do koloru, masa mędrców którzy myślą ze jak sie poświęcą, to Pan Bóg ich wynagrodzi po śmierci.
Tutaj razem z wampirami emocjonalnymi, śmieję się z naiwności tych co tak chca pomagać i nieświadomie poddają się katowi - wampirowi eneretycznemu i też żałość mnie ogarnia z takiej naiwności ludzkiej i z cwaniactwa, że mysla iz pomagają i czynia komuś dobrze. Tak - dobrze czynicie wampirowi emocjonalnemu - to zawsze się obraca przeciwko człowiekowi, który myśli że wygra z siłą, z którą się nie da wygrać cwaniactwem, bo ona powstała z cwaniactwa.

Gość Mistrz - Piątek, 26 Sierpień 2011 15:35
Dziękuję za wzbogacenie tego wpisu na blogu Waszymi komentarzami :)

Piosenka również bardzo mi się podoba :)
Renata Zarzycka - Piątek, 26 Sierpień 2011 15:21
Mądre słowa. Mądre słowa.
Prawdziwe, a zarazem odstraszające.
Myślę - podobnie zresztą jak Iwonka - ludzie na portalach społecznościowych powinni być dla siebie mili, a nie obrażać się w każdej możliwej sytuacji.
Mam nadzieję, że więcej na żadnym z portali nie zajdzie taka sytuacja, gdyż ona bardzo źle wpływa na psychikę.

PS. Piękna piosenka, pani Renatko :-)
Zakochałam się w niej ! :-D
Magda - Czwartek, 25 Sierpień 2011 22:49
Pani Renato, komentarz "anonima" to moim zdaniem przykład, na wampiryzm nieświadomy lub półświadomy. Ten wampiryzm występuje w trzech głównych postaciach:
- wampiryzmu emocjonalnego,
- uwagi
- wampiryzmu chaotycznego (rzadziej).

Wampiryzm emocjonalny jest to chyba najbardziej rozpowszechniony typ wampiryzmu. Polega w uproszczeniu na tym, że wampir obarcza swoimi problemami, prawdziwymi lub zmyślonymi, inne osoby, wybierając na swoje ofiary osoby wrażliwe, skłonne do przejmowania się, udzielania "psychologicznej" pomocy i współczucia, za to mało asertywne i nie umiejące zakreślić granic swojej przestrzeni. To związek
jaki np. występuje w parach, w których jedna z osób jest alkoholikiem, a druga ją chroni, opiekuje się nią, żałuje jej i pomaga, nie dostając w zamian nic poza wątpliwą satysfakcją z tej roli. Po drugie, wampiryzm emocjonalny różni się od zdrowego związku tym, że wyłudzanie litości jest dla wampira jedynym sposobem interakcji. Jego stosunki międzyludzkie opierają się głównie na skarżeniu się, oczekiwaniu opieki i pomocy.

Wampir uwagi, jest stosunkowo mało szkodliwy, chyba że wampir sugeruje swoim wyznawcom destrukcyjne zachowania, które są wprowadzane w czyn np. przykład Hitlera, Stalina. Może ktos poda jeszcze jakies inne przykłady?

Jeśli kogoś interesuje więcej szczegółów, to poszukajcie na stronie tutaj:

http://antywampiryzm.w.interia.pl/antywampiryzm.html

Gość Polskie Centrum Antywampiryczne - Środa, 24 Sierpień 2011 21:35
Zacytuję tu pewien cytat z innego bloga na ten temat - Kacper napisał tak:

"Wielu ludzi, którzy stąpają po ziemi uprawia piękną sztukę sprawiania aby inni bez powodu czuli się odpowiedzialni lub nawet zobowiązani wobec nich. Może czasami warto pokazać takie pijawki we właściwym świetle, bo można je spotkać niemal na każdej ulicy. Nie poznasz go po uzębieniu czy zakrwawionym otworze gębowym ale po postępowaniu. Taki nie wyróżnia się działaniem lecz zaniechaniem i pokazaniem w subtelny sposób co by mu sprawiło przyjemność, często budując sobie ołtarzyk z np. swojej ułomności rzeczywistej czy udawanej. Często też udają niewiedzę czy niekompetencję byś z litości czy z irytacji zrobił coś dla niego".
Dodam od siebie, że często są po prostu niewykształceni i postępują tak jak ten "anonim" , bo zazdroszczą innym. Co tu więcej pisać.
taniec - Środa, 24 Sierpień 2011 21:00
Tak, zgadzam się z Tobą Cecilia - wielu ludzi toleruje te osoby bo uważają je za "biedne duszki" mające mniej szczęścia od nich i starają się im pomóc jak tylko umieją.
Gość Julka - Środa, 24 Sierpień 2011 20:44
Jerzy, to dobra recepta – zająć się własnymi sprawami i swoim życiem. To bardzo ważne, bo ludzie zbyt często zapominają o samym sobie, chcąc „pomagać” innym i wpadają w sidła… Każdy ma prawo kochać, marzyc i śnić – każdy ma prawo żyć dla siebie i jeśli che – również dla innych. Nie wolno nam zapomnieć o nas samych – to my tu i teraz – możemy nie mieć następnej szansy za na życie!
Żyjmy więc świadomie i szczęśliwie.
Renata Zarzycka - Środa, 24 Sierpień 2011 20:21
Takich Wampirów jest wszędzie „na pęczki”.
Ja znalazłem sposób, jak sobie poradzić i nie dać się „ograbić”.
Marzę, wizualizuję swoje marzenia, nadaję im ramy czasowe i finansowe, robię pierwszy krok….
Dalej samo idzie.
To moja siła.
Polecam
Każde marzenie można zamienić w cel.
Każdy cel można osiągnąć.
Ale najciekawsza jest droga….. do celu.

Pozdrawiam
Gość Jerzy Wróblewski - Środa, 24 Sierpień 2011 20:09
Uświadomienie sobie własnej siły i własnej wartości pomaga w odnalezieniu się w relacjach z „wampirami energetycznymi”. Jeśli wcześniej nie porzuci się całkowicie kontaktu z takimi osobami, warto spróbować uświadomić taką osobę jak wpływa na siebie i innych. Pytanie pojawia się jednak takie: czy ja i druga osoba będzie miała na tyle pokory w sobie a jednocześnie siłę, by zmienić swoje nawyki. Praktyka czyni jednak mistrza, dlatego i ja również zachęcam do studiowania tematów rozwoju osobistego. Pozdrawiam – świetny artykuł.
Gość Marzena Kolano - Środa, 24 Sierpień 2011 11:30
Właśnie dostałam od znajomego ciekawy artykuł pt.:
"Dzieci płacą alimenty rodzicom. Koszt tatusia".

Oto jego fragment:

"Terapeuci latami uczą takie dzieci, jak mają odciąć się od trujących rodziców bez poczucia winy i wstydu. Sądy powinny to respektować. Ale w praktyce różnie bywa" - link:

http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1518414,1,dzieci-placa-alimenty-rodzicom.read
Renata Zarzycka - Wtorek, 23 Sierpień 2011 22:49
UŚMIECH - Uśmiech to wielki skarb, ktory nic nie kosztuje. Usmiech pomaga, a nawet leczy. Usmiech dla wszystkich: dla tych radosnych i tych smutnych, a zwlaszcza dla tych najsmutniejszych, udreczonych, emocjonalnie zniszczonych "wampirow emocjonalnych" o ile takich w zyciu spotkamy - im naprawde potrzebne jest zrozumienie i pomoc - nasz uśmiech.
Gość Elżbieta - Wtorek, 23 Sierpień 2011 22:36
Masz rację Iwona, one są wszędzie i dobrze jest być świadomym tego. Warto nauczyć się dostrzegać pewne zachowanie odbiegające od normy dobrych obyczaków, a dalej - wiedzieć jak sobie radzić w takiej sytuacji lub pomóc osobom tego nieświadomym.
Mój syn miałprzez wiele lat takiego złośliwego kolegę w klasie. W klasach 1-3 bił, kopal, popychał, przezywał i ćwiczyła na dzieciach karate. Pani wychowawczyni na prośby rodziców - nie reagowała. W 4 klasie wyspecjalizował się w znęcaniu psychicznym - bić mu zakazano. Nowa Pani wychowaczyni klas 4-6 na prośbę zniecierpliwionych rodziców zrobiła zebranie z pedagogiem. Na spotkaniu były dzieci i ich rodzice - problem w jakiś sposób przytłumił się - klasę 4 wciągnięto w program antyagresji przygotowany dla starszych dzieci klas 5 i 6.
Moje dziecko chętnie szło do szkoły dopiero w klasie 6, kiedy była to już szkoła w innej okolicy i nie było tam Krzysia. O taka zmianę prosił mnie cała 5 klasę. Dzięki temu zapytany dziś czym chciałby sie zajmowac w przyszłości - bez chwili wachania odpowiada - psychologią. W chwili obecnej jest na warsztatach dla dzieci NAD MORZEM, o takim właśnie temacie: SEKRETY UMYSŁU.

Iwonka już doskonale wie po doświadczeniach z ubiegłego tygodnia - co to jest niszczenie KOMUŚ osobowości i psychiki oraz upokażanie drugiej osoby - tu niepełnoletniej. Wie tez jakie to przykre. Na pociechę mogę dodać tylko tyle:

CO NAS NIE ZABIJE - TO NAS WZMOCNI :)

Nie ma to jak zdobywanie życiowego doświadczenia - nawet bolesnego - i nauka przez praktykę - bezcenne.

Iwona, dziękuję za wbogacenie treści tego wpisu w Twój komentarz - odważny w wypowiedzi. To oznacza, że teraz jesteś silniejsza - tak trzymaj :)
P.S.
Dlatego też mimo moim obaw czy treść tego wpisu na blogu będzie wszystkim dobrze zrozumiała, powstał tutaj na ekologi wpis z zakresu psychologii. Wcześniej był publikowany przeze mnnie na innym portalu oraz w prywatnych serwisach - w działach dotyczących marketingu, pscyhologii i rozwoju osobowości.
Renata Zarzycka - Wtorek, 23 Sierpień 2011 15:50
wiele osób myśli, że ten portal jest bardzo spokojny i takie zjawisko tu nie zachodzi- mylicie się. bywają tu wampiry emocjonalne. i to się tak wydaje, że trochę publicznej krytyki nie zaszkodzi nam, jesteśmy silni.. a trzeba tego doświadczyć, żeby się przekonać, że tak nie jest. taki wampir rzeczywiście działa według tego, co opisała wyżej Pani Renatka. chce nas poniżyć, obrazić. po co? czy na portalach społecznościowych nie powinniśmy się poznawać, wymieniać się doświadczeniami, być dla siebie mili?
Drodzy Użytkownicy! niech się Wam nie wydaje, że tu nic na Was nie czyha.. uważajcie, a w razie problemów zwracajcie się do Admina.
zachęcam wszystkich do przeczytania tego bloga, ponieważ jest on ciekawy i przede wszystkim przydatny! nikomu nie życzę, aby był ofiarą wampira, ale gdyby jednak się to stało- wart znać treść tych mądrych słów...
Iwona Zięba - Wtorek, 23 Sierpień 2011 13:28
Myślę, że warto w komentarzach rozszerzyć wiele tematów, bo to dość obszerne zagadnienie. Dziękuję za komenarze dotychczasowe i zapraszam - piszcie śmiało co czujecie. Może jakieś historie z życia wzięte pomoga innym ludziom?
Renata Zarzycka - Poniedziałek, 22 Sierpień 2011 19:37
Moim zdaniem to co opisałaś w swoim blogu ma miejsce tylko różnie można to nazywać- czasami notorycznie czujemy się żle w towarzystwie danej osoby i nie koniecznie musi to być taki dosłowny fizyczny ból (chociaż u pewnych ludzi tak ) ale dyskomfort psychiczny .Po spotkaniu z takim ,, osobnikiem ,, czujemy się zmęczeni , zniechęceni , głupi , egoistyczni , brzydcy itd. u każdego występują inne objawy w zależności od przypadku ...Każdy z nas ma w swoim środowisku ,,wampira ,, może nim być kolega z pracy , szef, teściowa lub nawet współmałżonek ! Najgorsze sytuacje to właśnie takie w kręgu najbliższej rodziny, łatwiejsze do opanowania te z osobą z którą nie jesteśmy związani emocjonalnie tylko towarzysko .Moja rada na to ; asertywność-pojęcie jeszcze nie wszystkim dobrze znane i rozumiane bo odbierane czasami negatywnie , ale ułatwiające absolutnie opanowanie ,, wampiryzmu emocjonalnego ,, Zdaję sobie sprawę , że nie wyczerpałem tematu i dużo jeszcze by tu pisać , ale być może gdy pojawią się komentarze innych podyskutujemy bardziej obszernie :)pozdrawiam serdecznie !
Robert - Poniedziałek, 22 Sierpień 2011 17:24
"bardzo szybko udaje mi się zidentyfikować te osobniki i wtedy zero kontaktu..."
Gość Piotr - Poniedziałek, 22 Sierpień 2011 16:45
Temat ten poruszyłam po raz pierwszy w styczniu 2010, na zupełnie innym portalu społecznościowym. Było tam wiele osób, które pisały okropne rzeszy o innych, przezywały, obrażały stosując do tego celu nawet brzydkich wyrazów. Wiele osób pisało do admina - ja również. Jednak ten odpisał mi, że właściciele portalu życzą sobie aby tu był taki HYDE PARK (niem. HEIDE PARK) i bardzo im się podoba to co się dzieje - obrzucanie sie błotem. Uważali, że tym samym przyciągną do awantur więcej ludzi, goniących za sensacją. W efekcie odeszło stamtąd wiele cennych i szanowanych fachowców - bo był to portal, który ponoc mial na celu szerzyc wiedze fachową w pewnej branży. Po napisaniu na blogu tego wpisu - na chwile by la tam spokój - nikt nie chcial uchodzić za "wampira". Jednak w tym momencie również i ja wycofałam się z tak agresywnego portalu, bo nie było sensu pozostawać wśród takich ludzi, skoro wielu kulturalnych już odeszło.
Pewnie wiele osób spotkało się z dziwnym zachowaniem na zwykłych forach w Internecie, na obrażaniu niewinnych osób, gwiazd filmowych, prezenterek telewizyjnych itd... Cóż - zami sobie wystawiamy w ten sposób świadectwo - łatwiej jest działać anonimowo po NICKiem - trudniej pisać pod swoim nazwiskiem.
Na prośbe kilku osób ze tutajszej społeczności, zdecydowałam również tu dorzucic ten ważny temat. Może ktoś dowie się co robić w trudnej sytuacji i pomoże sobie, a może komuś innemu?
Wiedzy nigdy dość.

Moim zdaniem, na szczęście portal ekologia.pl to bardzo spokojne miejsce. Jak się wiele razy przekonałam - jeśli coś jest nie tak - warto zgłosić naruszenie. Administracja serwisu dobrze pilnuje tu porządku i szybko reaguje. Dzięki temu sprawia, że panuje tu raczej spokój i kultura. Celem jest abyśmy wszyscy czerpali dobra energię z piękna przyrody, wspaniałego bogactwa galerii zdjęć użytkowników oraz wiedzy w licznych artykułach i na blogach.
Oby więcej tak wspaniałych portali z mądrymi ich zarządcami :)
Renata Zarzycka - Poniedziałek, 22 Sierpień 2011 13:25