Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Ja i świat   Dziewicza przyroda Amazonii
11

Dziewicza przyroda Amazonii

Z serii "Amazonia – zielone płuca świata"

Dziewicza przyroda Amazonii
oprac. Renata Zarzycka

W świecie zawładniętym cywilizacją coraz trudniej jest znaleźć miejsca, gdzie dziewicza przyroda rządzi się wciąż własnymi prawami. Obszar Amazonii jest tak duży, że w lasach Amazonii wciąż mieszkają do dziś plemiona, które nie miały styczności z cywilizacją, mieszka tu niezliczona zwierzyna. To przyciąga tu śmiałków, którzy podróżują tygodniami płynąc w górę rzek, aby dotrzeć do dzikich plemion. Tu czas nie biegnie, lecz płynie. Dlatego, jeśli znudziły Was już podróże do wielkich miast Ameryki Północnej, jeśli objechaliście kraje Azji i byliście na safari w Afryce, wyjazd do Amazonii może być czymś zupełnie wyjątkowym.

Patrząc z samolotu przez dłuższy czas nie widzimy nic, tylko bezkresne lasy, które nie mają końca. Lądujemy w Manaus - stolicy jednego z województw Brazylii – Amazonas, które swoim obszarem jest około 5 razy większe od Polski. W taki oto sposób, znaleźliśmy się w „krainie bez granic” o nieograniczonym potencjale. Jej mieszkańcy nie znają pojęcia „pesymizm”. To znaczy, że w myśl podróżnika Wojciecha Dąbrowskiego: „Możesz utracić wszystko, ale nikt nie zabierze Ci tego, co w życiu zobaczyłeś i przeżyłeś” , spodoba się tu każdemu optymiście, który nie lubi narzekać i „kręcić nosem” a przy tym kocha naturę – rośliny, zwierzęta i prostych ludzi – prymitywne ludy Amazonii.

Wraz z rozwojem turystyki Amazonii pojawili się przewodnicy. Jeden z nich – Ekwadorczyk Randy Borman prowadzący turystów do plemienia Kofani jest zadowolony z takiej promocji natury i szerzenia świadomości zachowania jej dla kolejnych pokoleń właśnie dzięki odwiedzinom turystów z całego świata. Odpowiadając na zarzuty, że sprzedaje kulturę zamiast ją zachować, Borman twierdzi: „Turystyka jest wspaniałą metodą na odbieranie bogatym i dawanie biednym. (…) Przybysz zrozumie tu lepiej puszczę, nie mówiąc już o zamieszkujących ją ludziach. Kofani nie sprzedają siebie – oni powiększają obszar swojej integralności”. Tym czasem w całej Amazonii kupując pamiątki m.in. oryginalną biżuterię z nasion guarana, barwionych owoców i skrawków skorupy kokosowej, turyści niosą pomoc dla ludów tych biednych rejonów.

Czy wiesz skąd wzięła się nazwa Amazonia?

Nazwa Amazonia – jak mówi legenda - powstała w związku z wojną, którą Francisco de Orellana toczył z plemieniem Tapuya i z innymi plemionami Południowej Ameryki, gdzie kobiety, według zwyczaju plemienia, walczyły razem z mężczyznami. Orellana zapożyczył nazwę od starożytnych Amazonek z Azji i Afryki opisanych w legendach starożytnej Grecji.

Plik:Amazon rainforest.jpg


Inne tematy blogów związane z Amazonią:

Drzewo życia
Selva Amazonia - ginące lasy deszczowe

Amazońskie plemiona - SATERE
Trochę faktów historycznych z Brazylii
Selva Wysoka i Selva Niska w Peru
"Zielone płuca świata"
Znikające lasy deszczowe
Wróg dżungli - susza
Co możemy zrobić aby ratować lasy równikowe?

Spis wszystkich blogów tutaj >>

Ten wpis czytano 4089 razy.
Dokładnie; jeśli turystyka jest zorganizowana w odpowiedni sposób i ktoś mądry nad tym czuwa, z pewnością ograniczy to jej negatywne skutki. Na całym świecie ludzie są mądrzy i głupi, dobrzy i źli, także pewnych rzeczy nie da się uniknąć. Można jednak przy odrobinie chęci i pracy zminimalizować turystyczny wandalizm.
Marlena - Piątek, 18 Luty 2011 14:07
Jeśli turystyka organizowana jest z głową, to nie przyczyni się do dewastacji środowiska. Przykładem na to może być u nas w Polsce Białowieski Park Narodowy, gdzie turyści mogą do woli przebywać w pobliżu zwierząt, ale na ograniczonym określonym terenie. Do samej puszczy wolnego wstępu nie ma i stada żubrów mają względny spokój, wzrasta nawet ich populacja. Innym takim przykładem może być Kampinoski Park Narodowy, gdzie puszcza zarasta coraz to nowsze tereny wykupywane stopniowo przez władze Parku.
Wszystko jest kwestią dobrego zaplanowania turystyki.
Uważam, że dla samych mieszkańców Amazonii byłoby lepiej mieć dochody z turystyki, niż z dewastacji własnych lasów i sprzedaży drewna.
Tam też są mądrzy ludzie i zapewne zdają sobie sprawę z tego, że gdy już wszystko zdewastują, to ani turysta tam już nie zajrzy, ani drzew do sprzedaży nie będzie.
animus - Czwartek, 03 Luty 2011 18:55
Panie Adni nie szkodzi że mamy odmienne zdania w niektóryh kwestiach - i tak jestem wdzięczna za Pana komentarze i co wspaniałe, że Pan razem z nami zechcicał podyskutować. Miło jest z mądrymi ludźmi wymienić zdania - nawet jeśli czasem mogą się różnić od naszych. :)
Przecież każdy z nas jest inny, mamy odmienne doświadczenia i to normalne, że każdy może mieć rację ze swojego punktu wiedzenia.
Bardzo miło mi poznać tutaj wielu ciekawych ludzi oraz Pana a tym bardziej, że jest Pan nauczycielem (emerytowanym, ale dusza pedagoga) - to bliskie memu sercu.  

Małgosi przesyłam moc uśmiechów za komentarz i bardzo dziękuję za niego. Wiem, że nasze dusze kochają podróże - choćby oglądane w TV czy też czytane z opisów. Małgosiu masz dar wyobraźni i duszę podróżnika - to wspaniałe.

Wszystkich pozdrawiam serdecznie :)   
Renata Zarzycka - Niedziela, 30 Styczeń 2011 11:57
Tak troche się różnimy. Ja już jestem stary,więc i wizje mam inną. Pamiętam turystyke mojej młodości. Jeśl chodzi o hotele , to mam na myśli te , co budują 20m od morza czy oceanu. Mam na myśli te ośrodki wypoczynkowe budowane w środku lasu. No a co do pani planów na dalsze opisy ,to ich nie znałem. Więc przepraszam , jeśli obraziłem panią.
Andi Eszterhazy - Niedziela, 30 Styczeń 2011 00:26
W myśl cytatu-"„Możesz utracić wszystko, ale nikt nie zabierze Ci tego, co w życiu zobaczyłeś i przeżyłeś” ,- ja zawsze chciałam poznac różne miejsca na świecie i zgłębić zwyczaje, tradycje......ale ,że nie jest mi dana aż tak wspaniała mozliwość podróżowania po świecie ( troche zwiedzam nasz kraj -na więcej brak funduszy).. staram sie czerpac wiadomości z różnych źródeł czytajac i ogladając ...I tego też mi właśnie nikt nie odbierze ...Dlatego jestem wdzieczna za każdą taką informacje jak ta...Dziękuje za tą możliwośc. choć to nie zastapi tego co sie ujrzy na własne oczy -na żywo..... ale mimo to umożliwi wyobrazić sobie jak wyglada nasz świat.
Małgorzata Hawryluk - Sobota, 29 Styczeń 2011 19:44
Dziękuję serdecznie za komentarze Animusowi, Robertowi, Marianowi oraz Jackowi, a tekże Andiemu.
=====

Andi masz rację, że Pan Borman zarabia pieniądze za swoją pracę i chyba to jest uczciwe? Któż z nas ich nie zarabia za pracę zawodową?

Czy to wstyd, że Pan Borman zapoznaje ludzi z problemami Amazonii i za poświęcony im czas bierze opłatę? Z czegoś przecież musi żyć?
A któż z nas pracuje tylko za darmo i nie pobiera pensji?
Nawet ksiądz nie robi swojej posługi gratis...

Tak już jest stworzony ten świat, że truno jest przeżyć nawet w Ekwadorze bez kilku bankotów.

Andi dziękuję Ci za odważny punkt spojrzenia, który jest nieco odmienny od mojego w kilku punkach ale w wielu zgadzam się z Tobą. :)

Zastanawiam się analizując Twoją wypowiedź, czy zatem ludzie nie powinni wychodzić z domu, niczego nie zwiedzać, nie chodzić po szlakach górskich czy leśnych tu w Polsce czy gdzieś w innyh krajach np. na Krecie, w obawie że zniszcza i zadepczą?
Czy wszyscy turyści to chuligany i wandale?
Masz rację, że są wandale i ludzie bez kultury na tym świecie. Zawsze tacy niestety się znajdą, ale myślę, że chyba nieco przesadziłeś z porównywaniem do małp wszystkich turystów?

Myślę, że właśnie do nauczycieli - w tym nauczycieli geografii oraz również do rodziców należy nauczyć dbania o przyrodę, o naturę o nasze wspólne dobro - nauczyć młode pokolenia szacunku do tego wszystkiego. Ale jeśli nie będziemy o tym pisać czy rozmawiać, nie będzie widać problemu.

Przyznam, że trochę dziwi mnie Twoje stanowisko w kwetii wszystkich turystów, czy hotelii, ale masz praco mieć odmienne zdanie.
W Bazylii jest tak jak wszęcie - w miastach buduje się Hotele jak piszesz i chyba nie ma nic w tym złego? Turyści odwiedzający różne miejsca - w tym w Polsce również - nie mogą przecież spać na ulicy, albo na dworcowej ławce?
Taki jest ten świat.
Ale w dżunglii nie buduje się hoteli typu Hilton, lecz drewniane osady idealnie skomponowane z otoczeniem, gdzie warunki są bardzo skromne, a często nie ma nawet klimatyzacji lub prądu. Bywałam w takich miejscach na świecie. Sa miejsca, gdzie odwiedziny turystów są ostro limitowane - są to miejsca chronione.

Myślę, że warto wybrać się tu i tam po świecie, aby mieć dokładniejszą widzę niż tylko opierać się na typowych skloganach mówiących, że turyści to tylko "ludzkie małpy" - nie obrażając małp. Myślę, że wielu turystów chodzących po górskich ścieżkach, czy węstujących po lasach albo wyspach typu np. Kreta, nie zasługuje na ich obrażanie w ten sposób. Czuję, że miałeś na myśli tylko tych szczególnych turystów, którzy nie potrafią uszanować naszego wspólnego dobra i przyrody lub śmieca labo niszczą tablice informacyjne itp?

Nie trzeba jechać do Brazylii aby ich spotkać - taklich turystów mamy tu w Polsce wielu.

Czyż nie istnieją ludzie, którzy kochają naturę i w niczym jej nie przeszkadzają a tylko ją podglądają i zachwycają się nią?
Myśle, że warto wziąć pod uwagę, że tacy turyści też istnieją. :)

Moim zdaniem konserwatywne poglądy wkładające wszystkich turystów do "jednego wora" wandali czy chuliganów albo "małp", najczęściej biorą się stąd, że ludzie, mało bywają lub wcale nie bywają tu czy tam a swoje poglądy czerpią tylko z prasy, radia bądź TV. Coś zasłyszeli i wydaje im się że tak jest wszędzie i zawsze. Posługują się więc najczęściej sloganami - nie sprawdzili na własne oczy jak jest faktycznie w wielu miejscach na świecie. Takie jest moje zdanie.
Warto uważać, aby nie uogólniać tych ważnych spraw, a szczególnie jeśli chodzi o krytykę ludzi - tu turystów czy przewodników turystycznych. Każdy człowiek jest inny - sa dobrzy ludzie i źli. Uważam, że tych dobrych jest znacznie więcej.

Co do rozwoju tematu - u dołu widać kolejne planowane tematy - wszak kolejne blogi są w opracowaniu. I tu Pan ma rację, że jakby mało informacji, ale będzie i została już zapowiedziana.

Ten blog to dopiero pierwsza część znacznie większej ilości tekstu.
Moim zdaniem nie można wszystkiego od razu pisać, bo komu w zabieganym dziś świecie będzie się chciało czytać takiego tasiemca?

Wiele artykułów dzieli się często na kolejne odcinki (tu też jest wiele takich blogów) - nie pisze się kolaboratów. Myślę, że warto to również wziąć pod uwagę w pisaniu blogów oraz zrozumieniu tego tematu..

Jeśli uczył Pan geografii to zapewne Pan wie jak konstruowane są podręczniki oraz przygotowywane lekcje i konspekty do nich. Cóż też byłam przed laty nauczycielem w pewnym liceum zawodowym - uczyłam również pisania konspektów i prowadzenia zajęc lekcyjnych. Mam też o tym pojęcie.
Nie uczymy dzieciaków wszystkiego od razu, ale dzielimy rozdziały na drobniejsze tamaty i uczymy na kolejnych lekcjach tylko jednego tematu. Całość zagadnienia przerabiamy najczęściej na kilku lekcjach.
Nie wszystko od razu, czyż nie tak?

Andi - pozdrawiam serdecznie grono pedagodiczne :)     

P.S. Nie podróżowałam z Panem Bormanem, a szkoda, bo musi kochać to co robi, kochać ludzi z dżungi i mieć wspaniałą duszę przyrodnika.    Wspaniale byłoby spotklac tak oddanego fascynatę zwierząt i roślin jako przewodnika w dżungli.                  
Renata Zarzycka - Piątek, 28 Styczeń 2011 18:35
Troche płytki ten opis. W zasadzie ja się tu z niczym nie zapoznaje. [ jestem emerytowanym nauczycielem geografii ] A przecież można dać wiele odnośników do rozmaitych stron. Publikacje ekologiczne na temat Amazonii itd. A co do turystów. Z panem bormanem, który zapewne panią oprowadzał po lesie, nie zgadzam się. Turystyka przyczynia się do dewastacji przyrody. Te liczne wycieczki, aparaty,lampy błyskowe, szum ,gwar. W Polsce jest wiele przykładów. Weźmy szlaki górskie,wyciągi narciarskie, cała infrastruktura do obsługi turystów,gastronomia, hotele, motele, ośrodki wyp. w środku lasu, itd. Dziś już nie ma podróżników. Dziś sa już tylko turyści,ciekawscy,takie ludzkie małpy. Wszytkiego ciekawe. Pan Borman na turystach zarabia pieniądze, więc trudno od niego oczekiwać innych wniosków.Dlatego jesli sie opisuje jakiś region, należy podać więcej informacji,ciekawostek,i odnośników. Z tego blogu bardzo mało , prawie nic się nie dowiadujemy. Ja z pochodzenia jestem Węgier, ale w Polsce mieszkam już bardzo dlugo. Na Węgrzech z powodu turystyki, nie ma już lasów. Sa tylko jakieś skrawki, które można przejść maksymalnie w trzy godziny.
Balaton to już istna zagłada ekologiczna. Jeszcze na początku lat 80'tych to był rezerwat przyrody. Dziś kurorty prawie na samym brzegu. To samo się dzieje tam ,gdzie stawia się na turystyke. Dlatego i w Brazylii coraz więcej hoteli,parkingów, dróg, itd. To tyle w komentarzu.
Andi Eszterhazy - Piątek, 28 Styczeń 2011 12:33
Bardzo podoba mi się ten artykuł. Cieszy mnie, że w takich pięknych terenach pojawia się coś takiego jak zorganizowana turystyka. Dzięki temu dla wielu zainteresowanych ludzi Amazonia może stać się czymś realnym i to z korzyścią dla zamieszkujących ją ludzi oraz pośrednio przyrody. Będzie to sprzyjać tworzeniu tam rezerwatów oraz ochronie dzikiej przyrody, bo w celu jej badania, fotografowania będzie pojawiać się tam wielu turystów z Europy.
animus - Niedziela, 23 Styczeń 2011 19:10
Piękne fotografie i ciekawe informacje sprawiają,że można się jedną nogą poczuć tam.
To ciekawe co piszesz o tym aspekcie pomagania ludziom tam mieszkającym.

Tak jak pisze Robert i Ty ; to co przeżyjemy jest cenniejsze od pieniędzy - właściwie bezcenne.
Jacek Kul - Środa, 19 Styczeń 2011 01:55
cytat ,że można utracić wszystko co materialne,ale tego co człowiek zobaczy i przeżyje to już mu nikt nigdy nie zabierze oddaje całe sedno!ja bardzo często podobne opinie wypowiadam gdy rozmawiam z moimi znajomymi i tak argumentuję gdy ktoś z pewnym powątpiewaniem zapyta ,,A po co to się tam po świecie tułać,,świat jest tak piękny i różnorodny!Podróżując i to nie istotne czy gdzieś daleko czy też bliżej człowiek uczy się tolerancji dla innych zwyczajów,mentalności-warto zwiedzać i kształcić się bo prawdą jest ,że podróże uczą i nic tu nowego nie wymyśliłem;)Amazonia to prawdziwe płuca ziemi więc ludzie powinni bardziej się przykładać aby o nie dbać...
Robert - Wtorek, 18 Styczeń 2011 23:59
Sporą masz wiedzę o miejscach które odwiedzasz, gratuluję.
Marian Sarnecki - Wtorek, 18 Styczeń 2011 21:03